Czy powinnam powiedzieć mojej byłej przyjaciółce że za nią tęsknię ? Znałam się z Anią od dzieciństwa. W wieku 12 lat przeprowadziliśmy się do sąsiedniej wsi. Przez pół roku się kontaktowaliśmy, a potem prawie zerwaliśmy swoje więzi gdyż ona poszła do gimnazjum. Bardzo za nią tęsknię. Spędziłam z nią całe dzieciństwo. Gość wgigusu9fgasogs. Goście. Napisano Grudzień 23, 2009. Kurde, zmienię temat, ale: mam chłopaka 6miesięcy, jednak w szkole ostatnio spodobał mi się inny koleś, cały czas o nim myślę 18 odpowiedzi. 443 wyświetleń. Tojas. 1 minutę temu. Witam was Tak jak w temacie jestem zakochany w swojej przyjaciółce. Znamy się kilka lat. Poznałem ją w technikum byliśmy w jednej Nora miała powiedzieć swojemu najlepszemu przyjacielowi, że go kocha, on miał czuć to samo, a potem mieli się pocałować – najlepiej w deszczu. Kiedy więc 30-letnia menedżerka sztuki wyznała miłość swojemu najlepszemu przyjacielowi, gdy byli jeszcze nastolatkami, spodziewała się szczęśliwego zakończenia. Teraz jest moją najlepszą przyjaciółką. Zacząłem chyba coś do niej czuć. Kiedy bardziej zacząłem okazywać swoje uczucie (będąc milszym, częściej się śmiejąc z nią czy po prostu pomagając jej) ona to zauważyła. Zapytała się mnie czy się jej podobam. Powiedziałem że jest ładna, ale wymigiwałem się od odpowiedzi Nie mieszka w moim mieście, czasem przyjeżdża do swojej babci, mieszkającej piętro pode mną. Po 12. roku życia przestałyśmy się widywać. Drażniło mnie to, że już pod koniec tej J9yeH7g. zapytał(a) o 20:38 Jak powiedzieć przyjaciółce, że się w niej zakochałam? Chyba zakochałam się w mojej przyjaciółce (a jestem dziewczyną).. trawa to już kilka lat, jednak dłuższy czas nie dopuszczałam tego do siebie.. Ale w końcu sama przed sobą się do tego przyznałam. Boję się, ze jak jej o tym powiem, to mnie wyśmieje . A nawet jeśli nie, to potem podświadomie zmieni się jej stosunek do mnie.. Nie chcę narażać przyjaźni.. Jak myślicie, powiedzieć jej czy nie? I jak to zrobić? napisał/a: micrus1989 2012-03-14 17:59 Witam Mam 23 lata a moja przyjaciólka 21 Poznałem ja przeszło rok temu. na poczatku nasza znajomość opierała sie na FB po jakimś czasie zama wzięła ode mnie numer i podała swój od samego początku super nam sie pisało, nastapila miedzy nami jakas wieź . poźniej były setki smsów i z biegiem czasu zaprzyjaźniliśmy się ,,,, pozniej były spotkania o wszystkim z nia rozmawiałem ona zawsze starała sie mnie pocieszać w trudnych chwilach. Zawsze mi sie podobała ale nie az tak zebym tracił do niej głowe.. wieloktortnie powtarzała mi jak jej na mnie zalezy, martwiła sie o mnie itp gdy ja podejrzewałem ze moze z kims sie spotykac pisała mi ze nikogo nie ma i ze z nikim sie nie spotyka, jak kiedys podszedł do niej jakis koles z misiem to zaczeła mi sie sama z tego tłumaczyc ze miedzy nimi nic nie ma ze tego kolesia tylko z internetu zna ze on nie jest w jej typie itp no i jakos tak wyszlo ze bardzo sie w niej zakochałem nie potrafilem duzej nosic tego w sobie i jej wyznalem milosc- byla zakosczona ale zarazem powiedziala mi ze nigdy sie tego po mnie nie spodziewała ze to mile, ale nie wie co ma mi odpowiedziec. prosilem ja tylko o to zeby pozwolila mi o siebie walczyc, powiedziala ze jakas tam nadzieje moge miec. ale po krótkim czasie powiedziala ze nic z tegoo nie bedzie ze mam sobie odpuscic, ze ona zawsze traktowała mnie tylko jako przyjaciela. ja uwazam ze ona dawala mi sporo znakow ze moze miedzy nami cos byc, jak mi powiedziala ze miedzy nami nic nie bedzie nie odzywałem sie do niej , ale ona sama pisala do mnie co jakis dluzszy czas. w wlaentynki dalem jej bukiet róz z misiem byla bardzo mile zaskoczona podziekowała mi powiedziala ze nie musialem i ze ona to bardzo ceni 20 lutego miesiac po tym jak mnie odrzucila ustawia sobie status ze jest w zwiazku napisałem jej ze mnie odrzucila a innemu daje szanse a mnie swojego przyjaciela skreslila na starcie, napisalem ze ma juz do mnie nigdy nie pisac ze bardzo ja kocham i bedzie zawsze ona w moim sercu ale koncze z nia znajomosc ona mi napisala ze przykrosc jej tym sprawilem ze konczyc chce znajomosc ze ona mnie ceniła i ceni jako dobrego czlowieka ze zawsze bylem jej przyjacielem itp 8 marca wyslalem jej kwiatki na dzien kobiet napisala smsa ze domysla sie ze te sliczne kwiaty sa ode mnie ze pewnie nie chce jej znac ale jej bardzo zalezy na mnie ze ona nie moze sie pogodzic z tym ze juz sie nie znamy , ze brakuje jej mnie jako przyjaciela ze ma nadzieje ze bedzie jeszcze ok i ze bedziemy przyjaciolmi jak kiedys. Uwierzcie mi ze tak ja kocham ze grudnia nie bylo takiego dnia w ktorym bym o niej nie myslal, 24 h mysle o niej, bardzo ja kocham zrobil bym dla niej wszystko... (teraz ma chopaka - wiem ze to jej pierwszy chłopak, nigdy nie miala. jest to jakis koles z jej grupy ze studiów) chcialem juz o niej zapomniec ale nie da sie non stop mysle o niej nic mnie nie cieszy, wszystko stało sie bez sensu, gdybym wiedzial jak mam o nia walczyć zrobił bym to .. ludzie powiedzcie co mam robic słowa odpusc sobie raczej nie wchodza w grę - niestety :( [ Dodano: 2012-03-14, 18:06 ] mam nadzieje ze ktoś mnie wesprze i powie ze mam walczyć do końca życia o nia :) [ Dodano: 2012-03-14, 18:21 ] i jak mowie podobala mi sie od zawsze ale nie traktowałem jej nigdy jako jakiejs super laski .. zawsze ja ceniłem za całokształt za to jaka jest, a jest to wspaniały człowiek wręcz anioł :) [ Dodano: 2012-03-14, 18:24 ] teraz zadreczam sie tym że ma kogoś a tym bardziej ze codziennie sie z nim widzi bo razem sa w grupie na studiach, nigdy jej nie pocałowałem ( wiadomo w policzek to przy kazdej okazji) ale wiecie o jakie pocałunek mi chodzi, ale w tym dniu co jej wyznawłem miłosc prawie do takiego pocałunku doszlo ona szła ustami w moim kierunku ale ja sie czegos glupi speszyłem , dodam ze w tym dniu co wyznalwałem jej miłosc przytulila mnie kilkarazy tak jakos inaczej niz zawsze tak namietnie , myziała mnie po plecach ja ja pozniej objąłem trzymałem za dłonie i za kolano, był to piekny dzien , wrecz najpiekniejszy w moim zyciu :) napisał/a: dziewczynkaa 2012-03-14 23:48 micrus1989, właściwie to ja nie wiem czego Ty od niej chcesz? Ona jest teraz w związku, więc uszanuj to. Poza tym ona nie daje Ci żadnych znaków tylko jak sam piszesz jej zależy na tym byście byli przyjaciółmi. Jeśli jesteś w stanie traktować ją jak koleżankę to się w to baw, wysłuchuj co ma do powiedzenia o swoim chłopaku...co robią itp., jak to między przyjaciółmi... a jeśli naprawdę tak bardzo ją kochasz jak tu piszesz to odpuść sobie... po co się ranić i liczyć Bóg wie na co... Młody jesteś jeszcze wiele takich zauroczeń przed Tobą. Przykro mi. A z tą przyjaźnią to ona może też proponować przez grzeczność... napisał/a: ~gość 2012-03-15 08:53 Wiesz co to przyjaźń ? Taka prawdziwa ? Stary, znasz laskę od roku i już uważasz ją za przyjaciółkę, bo wam się dobrze pisze i laska z grzeczności pyta jak się czujesz i czy z Tobą ok ? Jakby trzasnęła Ci lodzika to już bardziej, ale pewnie tak nie było. Napisała Ci, że chce być Twoją przyjaciółką i uszanuj to. Poszukaj sobie wolnej dziewczyny i już. napisał/a: micrus1989 2012-03-15 12:02 wyobraź sobie ze wiem co to przyjaźn i tu nie chodzi tylko o smsa że mi napisała czy coś. ale jest to osoba dzieki której wiele zawdzięczam, ona sama w trakcie naszej znajomosci pisała mi ze dobrze jest miec kogos takiego jak ja, ze jestem jej przyjacielem. i nie proponowałaby przyjazni po tym jak jej wyznalem miłosc bo przyjazn byla miedzy nami juz wczesniej !!!Wiec chyba Ty nie wiesz co to przyjazn skoro piszesz o robieniu loda..... przykre napisał/a: WeselneZaplecze 2012-03-15 13:18 Póki co jednak musisz chyba trochę odpuścić... Na siłę i tak jej nie odzyskasz, a tylko pogorszysz stosunki między Wami. napisał/a: kasiasze 2012-03-15 13:27 micrus1989, jasne, że fajnie mieć oddanego przyjaciela, jej sie to bardzo podoba ... tylko, z ona nie rozumie, iż nie ma przyjaźni męsko-damskiej. Prwadziwej , szczerej, oddanej - nie ma. Jedno zawsze sie zakochuje i już. Ty sie zakochałeś, ona nie. Ale zalezy jej na Tobie jako na dobrym kumplu, moze i przyjacielu, bo po prostu jesteś fajny. Może na Tobie polegać. Ale pewnie jej nie pociągasz. Ot, wszystko. Dobrze, jak byś zdał sobie z tego sprawę. A dr preszer, znany tu jest z ostrych porównań . Przesadził, ale Ty chyba przesadzasz w drugą stronę. Warto byś poszukał sobie do kochania innej dziewczyny - tak będzie także lepiej dla Twojej psychiki, byś nie czuł sie gorszy czy zdołowany. A ona? Utrzymuj z nią umiarkowany kontakt, moze się kiedyś "coś zmieni" - ale nie licz na to. I nie dopieszczaj jej tak zainteresowaniem, ona ma już chłopaka do tego! napisał/a: Dann_G 2012-03-15 13:38 Przykre to jest to że mamy styczność z kolejnym młodym werterem który naczytał/naoglądał się romansów gdzie wszystko dobrze się kończy i po Twoim wyznaniu miłości ona też by powiedziała że kocha i żylibyście długo i szczęsliwie. Bracie za dużo idealizmu i bujania w obłokach zejdz na ziemie. Zrozum jedno dla tej swojej "przyjaciółki" jesteś koleżanką z penisem i tyle. Ty dawno przespałes swoja szanse na coś wiecej. Kobiety sie kokietuje uwodzi flirtuje traktujac to jak dobrą zabawe ale z wyczuciem tak żeby nikogo nie ranić. Trzeba być i dzentelmenem i bad boyem jednocześnie. A za przejaw zainteresowania wziołeś grzecznościowe gesty. I chciał nie chciał szanowny doktor ma dużo racji ale podejrzewam że nie chce mu się Tobie tego zbytnie wyłuszczać bo narazie jak widać obrażasz sie zdziebko. Tobie pozostaje uszanować jej decyzje i się nie przejmować gdyż zakochasz sie jeszcze nie raz. napisał/a: micrus1989 2012-03-15 16:21 Dann_G napisal(a):Przykre to jest to że mamy styczność z kolejnym młodym werterem który naczytał/naoglądał się romansów gdzie wszystko dobrze się kończy i po Twoim wyznaniu miłości ona też by powiedziała że kocha i żylibyście długo i szczęsliwie. Bracie za dużo idealizmu i bujania w obłokach zejdz na ziemie. to że jestem młody to nie oznacza ze nie mogę sie zakochać prawda?? ale ja widzę ze Ty widzisz to inaczej.... nie wiem dlaczego porównujesz moją miłosc do tej dziewczyny z serialami nie wiesz co czuję wiec nie wypowiadaj sie w ten sposób nie wiem czy Ty sie nigdy nie zakochałeś ale z tego co widze to tak bo nie wiesz co piszesz.... do drugiej częsci Twojej wypowiedzi nic nie mam.. ale to że jestem młodszy od Ciebie i że sie zakochałem bez wzajmeności to nie znaczy ze jestem kimś gorszym !!!!!! napisał/a: Dann_G 2012-03-16 15:20 micrus1989 napisal(a):to że jestem młody to nie oznacza ze nie mogę sie zakochać prawda?? ale ja widzę ze Ty widzisz to inaczej.... nie wiem dlaczego porównujesz moją miłosc do tej dziewczyny z serialami nie wiesz co czuję wiec nie wypowiadaj sie w ten sposób nie wiem czy Ty sie nigdy nie zakochałeś ale z tego co widze to tak bo nie wiesz co piszesz.... a czy ja Ci gdzieś zabroniłem ? zakochasz się jeszcze kilkadzisiat razy napewno, dlaczego porównuje ? otóż po pierwsze bo wygląda to tak samo identycznie a po drugie jestem starszy kiedyś byłem bardzo zbliżonym do Ciebie idealistą i zaskocze Cię ale z dużą dozą prawdopodobieństwa domyślam się po prostu ja zdążyłem nabrać dystansu do siebie i świata którego Tobie tez życze bo się przydajemicrus1989 napisal(a):do drugiej częsci Twojej wypowiedzi nic nie mam.. ale to że jestem młodszy od Ciebie i że sie zakochałem bez wzajmeności to nie znaczy ze jestem kimś gorszym !!!!!! dlaczego nic nie masz ? bo prawda w oczy kole bo mówie coś oczywistego tylko siedzisz w swojej rzeczywistosci a reszta to dla Ciebie oszustwo, ludzie maja taki ciekawy mechanizm polegajacy na tym ze nie chca dostrzegac ze to w co wierza jest bujda bo gdyby dostrzegli stwierdzili by ze ktos ich w konia robi a nikt nie lubi byc oszukiwanym i stąd wymówki oraz usprawiedliwienia poza tym sam wystawiasz sobie swiadectwo bo nigdzie nie napisałem że jestes kims gorszym TY sam sie za takiego uważasz dlatego mnie atakujesz, miarą człowieka nie jest to że jest z kims związany a jeśli juz koniecznie chcesz mi wytknac temat ze nie jestem zakochany to tylko dla Twojej informacji tak mam dziewczyne i oboje jestesmy ze soba szczesliwi ale dojscie do tego kosztowało mnie duzo pracy nad zrozumieniem siebie czy tez zwiazkow damsko meskich napisał/a: micrus1989 2012-03-16 16:38 Dann nie rozumiem Ciebie naprawde.... mamy inny świat a co do drugiej wypowiedzi to Ci przytaknąłem ale widze ze jakoś nie zauważyłes tego i mowisz ze prawda w oczy kole... heheh zadnego świadectwa sobie nie wystawiam napisałem Ci ze to Ty mnie z dyskryminowałeś jesli chodzi o wiek, wiec napisałem ze nie jestem młodszy to nie czuje sie gorszy ale Ty znowu inaczej to odebrałeś ehhh,,, [ Dodano: 2012-03-16, 16:39 ] no ale ok .. nie dalem tego postu zeby sie z kims kłócić i tyle w temacie :) napisał/a: sorrow 2012-03-16 19:07 Myślę, że dość jasno określiłeś swoje oczekiwania. Zupełnie nie wiem czemu ludzie próbują dawać ci dobre rady. To tylko wzbudza twoje negatywne emocje, a jak wiadomo w takiej sytuacji nawet najlepsze rady do nikogo nie trafiają. Masz swoje lata, znalazłeś się w pewnej sytuacji, masz określone podejście do życia... gdzie tutaj miejsce na dystans do siebie, do świata? Powiedziałeś prosto - zerwanie kontaktu nie wchodzi w grę. Ja ci proponuję, żebyś nic w sobie nie zmieniał i był taki, jakim jesteś. Odnów z nią kontakty i pozostań jej przyjacielem. Jestem pewien, że czekają was lata takiej przyjaźni. Będziesz mógł w ten sposób uczestniczyć w jej życiu prawie codziennie. Będziesz mógł jej dawać rady co do wyboru chłopaka, utulać w żalu kiedy coś się jej w życiu nie powiedzie, zostaniesz świadkiem na jej ślubie. Na nijakość swojego życia uczuciowego nie będziesz mógł narzekać (a to by było najgorsze). Myślę, że codziennie będziesz o niej myślał, wyobrażał sobie gdzie teraz jest i co robią z chłopakiem. Z twoich wypowiedzi widać wyraźnie, że jesteś strasznym "nerwusem" nie mającym kontroli nad emocjami, więc tego ci z pewnością nie zabraknie. Wierzę ci, że ona jest wspaniałą dziewczyną, więc jestem pewien, że nie zacznie z tobą "kręcić" jako tym drugim... o nie, tak by z pewnością nie zrobiła. Masz za to pewną rolę jej przyjaciela... no chyba, że nie będzie się to podobało jej chłopakowi, wtedy nie ma zmiłuj się... kontakty uległyby ochłodzeniu. Czas będzie mijał, a ty będziesz żył nadzieją i niespełnioną miłością. Po kilku latach będziesz w końcu w tym wieku co Dann_G, więc pewnie nabierzesz tego dystansu do siebie. Może nawet sanie się to wcześniej jak poziom dopaminy spadnie w twoim mózgu. Wtedy może się wiele rzeczy wydarzyć. Może nagle klapki ci z oczu spadną i pomyślisz "co ja właściwie robię? tyle straconych lat". Może nie spadną, a dziewczyna po kilku związkach nagle uświadomi sobie, że to z tobą chce spędzić życie. Zostanie więc z tobą z przyjaźni, a nie z miłości (co niekoniecznie jest złe). A może znajdzie jednak kogoś innego na stałe i będziesz się cieszył jej szczęściem jako jej przyjaciel, odwiedzał ich często, bawił się z ich dziećmi (z braku własnych). Tak naprawdę nie ma znaczenia co zrobisz, bo życie jest jedno i wrócić już nigdy nie będziesz mógł. Podejmujesz właśnie decyzję jak spędzić następne kilka lat. Niestety, czy to będą lata stracone dopiero czas pokaże. napisał/a: micrus1989 2012-03-16 21:01 sorrow dziekuję Ci za wypowiedz :) Witam, mam pewien problem i niezbyt wiem gdzie mam się zgłosić, problem tkwi w tym że zakochalam się w swojej najlepszej przyjaciółce i trwa juz to dłużej niż rok, nie mam bladego pojęcia co mam z tym zrobić. Z racji że widuje się z nią dość często trudno jest mi jakoś z tym normalnie żyć. Jestem smutna, rozmyślam nad swoim sensem życia i okropnie się z tym czuje. Nie mam odwagi jej tego powiedzieć gdyż w sumie znam jej reakcje, ale tez trudno mi żyć z tym że nikomu tego nie powiedziałam KOBIETA, 18 LAT ponad rok temu Sport a depresja a co chciałaby Pani zrobić? Proszę pomyśleć co da Pani radość i szczęście którego obecnie brakuje, można też taką rozmowę przeprowadzić z psychologiem. Specjalista na pewno pomoże poradzić sobie z sytuacją 0 Witam to sytuacja, która wywołuje u Pani duże napięcie, boi się Pani konsekwencji przyznania się do swojego uczucia. Warto porozmawiać o tym najpierw z psychologiem i wspólnie zastanowić się jak rozwiązać ta sytuację. Pozdrawiam serdecznie. 0 Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Zakochałem się w przyjaciółce: co robić? – odpowiada Lek. Anna Syrkiewicz Jak pomóc przyjaciółce, która rozstała się z chłopakiem? – odpowiada Mgr Marek Lisowski Jak rozmawiać z przyjaciółką o molestowaniu? – odpowiada Mgr Irena Mielnik - Madej Jak wspierać przyjaciółkę po próbie samobójczej? – odpowiada Mgr Magdalena Golicz Jak postępować z przyjaciółką, która często się obraża? – odpowiada Mgr Dorota Majlich Jak pogodzić się z przyjaciółką? – odpowiada Mgr Sylwia Motyl-Kośka Co mam zrobić, jeśli zakochałam się w kuzynie? – odpowiada Mgr Agata Pacia (Katulska) Czy mogę jakoś pomóc mojej przyjaciółce? – odpowiada Mgr Katarzyna Kulczycka Jak pomóc przyjaciółce? – odpowiada Paulina Witek Pogorszenie relacji z przyjaciółką po przeprowadzce do innego miasta – odpowiada Mgr Katarzyna Garbacz artykuły zapytał(a) o 19:10 Zakochałam sie w mojej przyjaciółce. Jak jej o tym powiedzieć ? Ona wie, ze podobają mi się dziewczyny i toleruje to ale ja ją kocham i jak jejj to powiedzieć ?Co się stanie jak ona się ode mnie odsunie i mnei zostawi ?Ja ja kocham !Tylko Ewa się liczy ! Ona jest chyba hetero ale nie wiem jakby zareagowała gdybyj jej to powiedziała a ty jakbyś zareagowała ? Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2011-02-25 19:12:36 To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% Najlepsza odpowiedź blocked odpowiedział(a) o 23:00: Najpierw przyzwyczaj ją do tego swoimi czynami :) Daj jej trochę do zrozumienia że Ci się podoba. Jak dalej będzie między Wami b. dobrze się układało to możesz zacząć próbować poruszać ten temat :) Jeśli Cię lubi, jest tolerancyjna (a jest skoro wie że jesteś lesbijką i się dalej przyjaźnicie) to powinna to przyjąć a na pewno nie odsuwać się. W końcu to przyjaciółka. Jak ma świadomość że jesteś lesbijką, jeśli dajesz jej jakieś sygnały to ona też w sobie może się przyzwyczajać że "o...chyba wpadłam jej w oko...chyba mnie bardzo lubi" ;) Także życzę szczęścia i powodzenia! Myślę że nie trzeba się śpieszyć ;) btw ile masz lat? Odpowiedzi To trudne pytanie .! Może na początek walni taką plote zobacz jak zaraguje. albo powiec jej w prost ;d blocked odpowiedział(a) o 19:11 blocked odpowiedział(a) o 19:12 Musisz jej to powiedzieć spokojnie. Zacznij że nie możesz nad tym panować, i spokojnie powiedz jej to. A potem powiedz że nie chcesz jej nic zrobić itp. ZAPYTAJ JĄ ALBO PODEJDŻ DO TEGO PODCHWYTLIWIE blocked odpowiedział(a) o 19:13 O...Trudna sprawa ;/ Ja jednak proponuje rozmowe , wiem że to nie jest łatwe ale to najlepszy sposób . A jeśli chodzi o twoją orientacje to się nie przejmuj - Ja podobnie jak wiele innych osób nie mam nic przeciwko :)Życze powodzenia :) Drops. odpowiedział(a) o 19:17 Kurcze nie wiem, dziwna sytuacja. Porozmawiaj z nią. blocked odpowiedział(a) o 19:27 Kurde , jak zobaczyłam login i domyśliłam się że jesteś dziewczyną , to szoku dostałam. Pogadaj z nią na spokojnie , ku*wa nigdy nie byłam w tego typu sytuacjia ty jakbyś zareagowała ? Skoczyła przez okno , wybacz. blocked odpowiedział(a) o 19:37 wiesz jeśli nie chcesz stracić przyjaźni to wstrzymaj się, wybadaj ją jakie ma preferencje ...ja bym zwyczajnie uciekła ... kolega, koleżanka homo-ok ale koleżanka les i do tego zakochana we mnie?-to by nie przeszło ... :( Witchy odpowiedział(a) o 21:53 To śmieszne, bo jestem teraz w bardzo podobnej sytuacji. Najpierw, moim zdaniem powinnaś sprawdzić jak ona by na coś takiego zareagowała. Pokazuj jej, że bardzo ci na niej zależy, ale nie rób nic, co mogłoby sprawić, że ona poczułaby się niekomfortowo (nie próbuj jej pocałować). Możesz też próbować robić rzeczy, które robią dziewczyny, kiedy chcą poderwać chłopaka (możesz poszukać artykułów w Internecie/filmów na YT typu "jak go poderwać" - tak, dla mnie to też jest dziwne, ale być może działa). Postaraj się sprawić, żeby ona poczuła do ciebie to samo co ty do niej (nie narzucaj się), Później weź ją na jakiś spacer, czy coś i zasugeruj jej delikatnie, że może ona jest dla ciebie kimś więcej niż tylko przyjaciółką. Podkreśl jak dziwna jest to dla ciebie sytuacja, że rozumiesz, że dla niej też i że, nawet jeśli ona nie czuje do ciebie tego co ty do niej, nie masz do niej pretensji, chcesz aby wszystko było jak dawniej. Jeśli chcesz ją pocałować, stań w jakimś miejscu, aby ona miała za plecami jakąś ścianę, czy coś, przychyl się lekko do niej i sprawdź jej reakcję. Jeśli ona przesunęła się trochę w twoją stronę, albo patrzy na twoje usta (albo najlepiej i to i to :)), możesz spróbować ją pocałować. Jeśli widzisz, że jej coś nie odpowiada, przeproś i powiedz coś w stylu "nie byłam trzeźwa", albo "miałam ciężki dzień". Mam nadzieję, że ci pomogłam - napisz do mnie, co z tego wyszło <3Aha! Jeszcze moja reakcja - uśmiechnęłabym się i bym cię przytuliła, albo gdybym też cię kochała pocałowałabym cię, pewnie. Potem porozmawiałabym z tobą bardzo szczerze i gdybym cię nie kochała, przeprosiłabym i wytłumaczyłabym ci, że to nie twoja wina :) Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub Umawiasz się z nią gdzieś? Chodzicie gdzieś razem? Jeśli nie, to zaproś ją na spacer, jakiś koncert, czy na zwiedzanie czegoś. Tam chwilę potrzymaj ją za rączkę, lekko obejmij ramieniem...powoli przyzwyczajaj do bliskości. Jak już oswoicie się z bliskością, pewną czułością, to powiedz jej, że wszystko to co mówiłeś, było prawdą, że czujesz coś więcej, niż przyjaźń. Na początku nic więcej, /chyba że ona odpowie pozytywnie/ ale jeśli nie, to nie zrażaj się. Czasem ktoś potrzebuje czasu, by zrozumieć swe uczucia, bo zakładam, że one jednak są. Przyjaźń jest blisko miłości, ale to, co zakodowane /przyjaźń/ tworzy pewną blokadę. Trzeba dość delikatnie ją przełamywać. A ty nie świruj w szkole. Skup się na nauce, bo ona zda, a ty oblejesz rok i nawet nie będziesz mógł na nią popatrzeć.

jak powiedzieć przyjaciółce że się w niej zakochałam