TOYOTA Auris Auris Touring Sports 1.8 HSD Active MY17 (Automata) M3 Autópark Kft. (XV. kerület) Minősített Prémium keresked ő. 2017. 06. 153 268 km. 5 290 000
The Auris station wagon shares the same wheelbase and even the same treatment of the rear part with its hatchback sibling, the station wagon body is created by simply extending the rear overhang. As a result, the Toyota Auris is a calm-looking car with a compact shape, which, however, tries to attract you with individual details.
Eladó használt TOYOTA AURIS TOURING SPORTS 1.8 HSD Freestyle (Automata) hibrid (benzin), kombi, 5 ajtós, bordó/meggy színű, 2018, 99 LE, 41 546 km, 1 798 cm³
Toyota Auris Hybrid Touring Sports review. Published:23 November 2021. At a glance. Handling 2 out of 5. Performance 2 out of 5. Usability 4 out of 5. Feelgood factor 2 out of 5. CAR's Rating 2
The new Toyota Auris Touring Sports is the new estate version of the Auris hatchback. Ahead of its July arrival on UK roads, the country’s top reviewers and car testers were given the chance to drive the car.Read on to see what they thought about it: “Like the Auris hatch, the estate is a neat, contemporary-looking wagon with a pleasing
First Name:Mr. O. Toyota Model: Auris Touring Sports. Toyota Year: 2016. Location: Other/NonUK. Posted November 25, 2018. Hi folks. It has been two years and four months without replacing anything. Had only been servicing, washing and enjoy driving. Two days ago it all begun in 60k KM when my rear left wheel started squeaking in low speed.
12UpK. Zmodernizowany Auris drugiej generacji ma wzmocnić swoją pozycję na konkurencyjnym rynku kompaktowych hatchbacków i kombi. Toyota sprzedała już łącznie w Europie ponad 1,26 miliona Aurisów obu generacji, w tym około 400 000 w wersji hybrydowej. Obecny model każdego roku znacząco zwiększa wielkość sprzedaży od chwili wprowadzenia w roku 2012, osiągając w 2016 roku poziom ponad 144 000 egzemplarzy. Toyota Auris Touring Sports Freestyle Zupełną nowością jest Auris Touring Sports Freestyle nacechowany bardziej sportowym charakterem. Specjalną edycję, która będzie limitowana, wyposażono w czarne nakładki błotników i progów oraz srebrne przednie i tylne osłony podwozia. Specjalne wykończenie obejmuje również czarną osłonę chłodnicy, przyciemniane tylne szyby, lampy przednie typu LED, srebrne obudowy lusterek oraz komplet 17-calowych felg ze stopu aluminium z czarno-srebrnym wykończeniem. Zobacz też: Nowa Toyota Land Cruiser: terenowa jak zawsze Auris Touring Sports w nowej wersji Freestyle będzie oferowany z dwoma rodzajami napędów – hybrydowym i benzynowym. Kompaktowe kombi ma długość 4595 mm, zaś bagażnik mieści 600 litrów, a po złożeniu siedzeń 1685 litrów. Model ma być idealnym rozwiązaniem dla tych, którzy potrzebują dużo miejsca na sprzęt sportowy i wszystko, co może służyć realizacji ich pasji. Odmiana Freestyle do sprzedaży w Polsce zostanie wprowadzona w styczniu 2018 roku. Auris na rok modelowy 2018 Kompaktowy Auris ponadto otrzymał kilka zmian w całej gamie modelowej na rok 2018. Gamę kolorów nadwozia rozszerzono o nowy niebieski lakier, dostępny dla wersji Auris Selection z dwukolorowym nadwoziem. W palecie kolorów znajdzie się też modny lakier Manhattan Grey, nowy metaliczny odcień o bardziej subtelnym, głębokim tonie zamiast wysokiego połysku. Lakier ten będzie dostępny zarówno jako pełne wykończenie nadwozia, jak również zostanie dodany do gamy dwukolorowych nadwozi w wersji Selection, przyciągającej wzrok połączeniem z kontrastowym czarnym wykończeniem dachu, anteny w kształcie płetwy rekina, tylnego spojlera, obudowy bocznych lusterek, osłony chłodnicy oraz czarnymi listwami bocznymi. Polub na Facebooku
Czym takim szczególnym wyróżnia się Auris Touring Sports Freestyle? Ten pojemny kompakt dzięki dołożonym osłonom na karoserii ma przede wszystkim lepiej znosić wielkomiejską codzienność, a przy tym atrakcyjnie wyglądać. I faktycznie dzięki kilku zabiegom stylistycznym tak jest. Blachy trudniej zarysować, a wygląd zewnętrzny ma ciekawszy look w zestawieniu z tradycyjnym odpowiednikiem bez ochronnych plastików. Pakiet Freestyle to dokładnie czarne nakładki błotników i progów oraz srebrne przednie i tylne osłony dolnych partii zderzaków. Inne detale wykończeniowe to atrapa chłodnicy w czerni, przyciemniane tylne szyby, srebrne obudowy lusterek oraz dobrze komponujące z całością 17-calowe alufelgi z czarno-srebrnym wykończeniem. Relingi dachowe, na których możemy zamontować np. box, uchwyty na narty czy deski surfingowe, sugerują przystosowanie auta do sportowych aktywności. Faktycznie na dachu uda się przewieźć to i owo, tak jak w bagażniku liczącym 600 litrów pojemności (1685 l po łatwym złożeniu oparć siedzeń), ale nie ma się co oszukiwać – pakiet Freestyle to tylko uterenowione wdzianko. Prześwit niestety w ogóle nie został podwyższony, nie ma też napędu na cztery koła. Takie zmiany okazałyby się wymierne, a tak Freestyle nie wdrapie się nawet na wyższy krawężnik. Przy jego użytkowaniu lepiej się więc mieć na baczności i dwa razy pomyśleć, zanim dojdzie do ataku miejskiej wysepki, albo zjazdu na nieznajomą szutrową ścieżkę. i Autor: Paweł Kaczor Toyota Auris Touring Sports Hybrid Freestyle Link: Zobacz galerię Nieskomplikowane wnętrze Na podobną siłę szczegółów, jaka występuje na karoserii, nie ma już co liczyć we wnętrzu. W porządnie wykonanej, choć miejscami trochę zbyt plastikowej kabinie, nie doszukamy się niczego co świadczyłoby o wyjątkowości wersji Freestyle. Wszystko jest takie same, jak w dobrze wyposażonym Aurisie. Przykładna ergonomia objawia się w czytelnych zegarach przedzielonych kolorowym 4,2-calowym ekranem komputera pokładowego oraz w panelu sterującym automatyczną klimatyzacją. Miękko działające pstryczki, ustalające skokowo prędkość i temperaturę nawiewu, są proste w obsłudze, a funkcjami radia, zestawu głośnomówiącego, komputera i tempomatu można wygodnie sterować z kierownicy. Jedyne co potrafi irytować (szczególnie kierowców przyzwyczajonych do konwencjonalnych rozwiązań) to system multimedialny Toyota Touch 2. Urządzenie to jest zdecydowanym znakiem dzisiejszej ery cyfryzacji. Dotykowy 8-calowy ekran został wstawiony za taflę szkła łącznie z przyciskami funkcyjnymi. Koncepcja ta jest efektowna i działa bez potrzeby używania siły podczas naciskania na ekran, ale na przyciski trzeba zwyczajnie spojrzeć. Nie ma nawet pokrętła od głośności radia, ani pokrętła zbliżającego widok mapy po uruchomieniu nawigacji satelitarnej. Samo menu systemu to dobrze znany od lat interfejs Toyoty - do bólu prosta grafika i duże odnośniki do funkcji, które łatwo zobaczyć i w nie trafić palcem. Przez klawisze rozmieszczonych tu i tam kontrolerów prześwituje niebieskie światło, a zza zegarów wybija się biel połączona z niebieskim. Nie każdemu takie barwy przypadną do gustu, dlatego dobrze, że Toyota pozwala na regulację siły natężenia. Fotele zapewniają dość komfortowe warunki podróżowania. Przednie mają szeroki zakres możliwości ustawień i jest na nich pod dostatkiem miejsca. Dorośli nie będą trącać się łokciami, opierając je wygodnie na regulowanym podłokietniku. Kiedy na przednich fotelach usiądą osoby o ponad przeciętnym wzroście, to kłopot dotknie podróżujących z tyłu. Osoby usadowione na kanapie mogą zacząć wbijać kolana w oparcia foteli. Odmiana z panoramicznym dachem dodatkowo zabierze kilka centymetrów na głowy przez obniżenie podsufitki. i Autor: Paweł Kaczor Toyota Auris Touring Sports Hybrid Freestyle Link: Zobacz galerię Dobrze znana hybryda Futurystyczna dźwignia lewarka w tunelu środkowym i przyciski "EV Mode", "ECO Mode" i "POWER Mode", mogą oznaczać tylko jedno - hybrydę. Te elementy kokpitu idące w parze ze specjalnymi tarczami wskaźników, wpływają na nieco inną obsługę samochodu względem wersji z konwencjonalnym silnikiem spalinowym. Freestyle'a można bowiem zamówić z silnikami benzynowymi - wolnossącym l 132 KM lub turbodoładowanym l o mocy 116 KM, a szczyt oferty handlowej okupuje właśnie połączenie motoru benzynowego z elektrycznym. Silnik odpala się i gasi niebieskim przyciskiem, a umieszczone pod siedzeniami akumulatory magazynujące energię elektryczną pozwalają poruszać się bezszelestnie, o ile są naładowane przynajmniej w 1/3 skali. W ciszy można przejechać do 2 kilometrów (nie przekraczając 50 km/h), ale już opozycją do kojącego spokoju jest spory hałas generowany przez zespół napędowy, gdy tylko kierowca postanowi skorzystać z pełnej mocy. Wszystko z powodu jednostopniowej skrzyni biegów E-CVT, która wydaje z siebie nieprzyjemny jednostajny dźwięk. Na szczęście łatwo do niej przywyknąć, tak jak do umiejętnego korzystania z hybrydowego serca o mocy 136 KM, złożonego z silnika spalinowego o pojemności litra i motoru elektrycznego. W trosce o magazynowanie w bateriach energii, w hybrydzie zamontowano generator wykorzystywany do odzyskiwania energii z hamowania oraz najzwyklejszego toczenia się. Przełączanie między napędami jest bardzo płynne. Przy powolnym "kruzowaniu" można nawet nie wiedzieć, na którym z silników się jedzie. Dopiero obraz na ekranie komputera lub systemu Toyota Touch zdradza, co w danej chwili dzieje z autem. Swoją drogą ekranik ze schematem podwozia, z migoczącymi liniami ruchu energii potrafi wciągnąć do zabawy w ekojazdę. Jeśli chce się obserwować niskie wynika zużycia benzyny, trzeba raczej przywyknąć do ślimaczego tempa. Wówczas w mieście można osiągać około 4,5 l/km. Ekstremalnie oszczędni kierowcy potrafią zbliżyć się do wyniku nawet 3 l/100 km, co potwierdzili dziennikarze podczas zawodów Eco Rally - KLIKNIJ i sprawdź. Na ekonomiczny styl pozytywnie wpływa zegar zużycia energii w miejscu tradycyjnego obrotomierza. Zapuszczanie się w trasę nie będzie aż tak oszczędne, bo przy prędkościach 110-130 km/h hybrydowy Auris będzie zużywał 7-8 l/100 km. Wyprzedzanie tym samochodem nie jest zbyt rezolutne przez brak elastyczności. W trybie POWER przyspieszenie do "setki" trwa około 11 sekund, a prędkość maksymalna wyniesie maksymalnie 180 km/h i ani kilometr więcej. i Autor: Paweł Kaczor Toyota Auris Touring Sports Hybrid Freestyle Link: Zobacz galerię Komfortowa jazda Toyota Auris Touring Sports Freestyle oferuje bardzo przyjemną swobodę jazdy. W prowadzenie tego modelu nie trzeba wkładać siły, co będzie odpowiadać statecznym użytkownikom. Kierownica ustawiona praktycznie w pionie z lekkością reaguje na polecenia. Optymalnie skalibrowany pod kątem wspomagania układ kierowniczy działa bezpośrednio i pozwala czuć drogę. Auto przewidywalne zachowuje się podczas nagłych zmian kierunku jazdy, a dzięki nisko osadzonemu punktowi ciężkości, trudno o nerwowość w momencie szybko pokonywanych zakrętów. Dłuższa jazda nie męczy - podwozie zostało zestrojone komfortowo z lekkim zaznaczeniem sztywności. Słowo jeszcze o bezpieczeństwie. Freestyle tak jak inne dobrze wyposażone Aurisy ma prewencyjny pakiet Toyota Safety Sense. Składają się na niego cztery systemy - układ wczesnego reagowania w razie ryzyka kolizji, układ rozpoznający znaki drogowe, układ ostrzegania o niezamierzonej zmianie pasa ruchu i automatyczne światła drogowe, dostosowujące się nocą do panującej sytuacji na jezdni. Osoby lubiące prowadzić swój samochód, raczej będą poirytowane komunikatami migoczących kontrolek i brzęczyków, jakie wydają te systemy, ale wszystko to na szczęście można łatwo dezaktywować. Przednie w pełni LED-owe reflektory ładnie rozświetlają mrok, a w trakcie cofania po ciemku pomocna okaże się kamera cofania, która obraz tego co się dzieje za autem rzuca wprost na 8-calowy ekran. i Autor: Paweł Kaczor Toyota Auris Touring Sports Hybrid Freestyle Link: Zobacz galerię Cena i podsumowanie Cena Aurisa Touring Sports Freestyle rozpoczyna się od 87 900 zł za wersję Valvematic 132 KM. Silnik Turbo 116 KM wyceniono na 89 900 zł, a hybrydowa odmiana taka jak w teście, to wydatek 101 100 zł. Ile wynosi dopłata do pseudo terenowych dodatków? Zero. Dokładnie takie same ceny ma elegancka i równie dobrze wyposażona odmiana Selection. W ten sposób Toyota daje klientom wybór pomiędzy dwoma różnymi stylizacjami w tej samej cenie. Aby lepiej sprawdzić czy ta wersja ma sens, należy wziąć pod lupą modele konkurencji, ale ta do tego typu propozycji podeszła trochę inaczej. Volkswagen Golf Alltrack TSI 180 KM kosztujący od 116 390 zł ma przede wszystkim wyższy prześwit i napęd na cztery koła. Podobnie jest ze Skodą Octavią Scout TSI 180 KM kosztującą od 123 230 zł. Najbliższy Freestyle'owi jest Seat Leon X-Perience, który w wersji TSI 125 KM z napędem na przód kosztuje od 89 100 zł. Żaden z tych pojazdów nie ma jednak tego, z czego od lat słyną auta Toyoty - hybrydy. Podsumowując - Toyota Auris Touring Sports Freestyle to nic innego, jak linia stylizacyjna wspomagana aspektami praktycznymi. Model ten jest bardzo dobrze wyposażony i ma być idealnym rozwiązaniem dla tych, którzy przykładowo potrzebują dużo miejsca na sprzęt sportowy albo rodzinne bagaże, ale nie wymagają od auta faktycznie uterenowionego charakteru. Przez standardowy prześwit i brak napędu na cztery koła, górskie odcinki specjalne nie staną przed Freestylem otworem, ale już odporność na uszkodzenia w mieście będzie ciut większa, jak w typowym Aurisie. A czy hybrydowy układ napędowy, uwydatniający raczej spokojny, rodzinny charakter tego japońskiego kombi ma sens? Zdecydowanie ma! To świetna alternatywa dla diesla, która nie powinna dręczyć awariami przez długie lata. Toyota Auris Touring Sports Freestyle - dane techniczne SILNIK Spalinowy R4 16V+ elektryczny Pojemność 1798 cm3 Paliwo Benzyna+ energia elektryczna Moc maksymalna silnika spalinowego/silnika elektrycznegomoc systemowa 99 KM przy 5200 obr./ KM 136 KM Maks mom. obrotowy spalinowego/silnika elektrycznego 142 Nm przy 4000 obr./ Nm Prędkość maksymalna 180 km/h Przyspieszenie 0-100km/h 11,2 sekundy Skrzynia biegów E-CVT (automatyczna bezstopniowa) Napęd przedni Zbiornik paliwa 45 l Katalogowe zużycie paliwa (miasto/ trasa/ średnie) 3,5-3,9 l/ 3,5-3,9 l/ 3,4-4,0 l Poziom emisji CO2 81-92 g/km Długość 4595 mm Szerokość 1760 mm Wysokość 1485 mm Rozstaw osi 2600 mm Masa własna 1465 kg Masa dopuszczalna całkowita 1865 kg Pojemność bagażnika/ po złożeniu siedzeń 600 l/ 1685 l Hamulce przód/ tył tarczowe wentylowane/ tarczowe Zawieszenie przód kolumny McPhersona Zawieszenie tył wielowahaczowe Opony przód i tył 225/45 R17
Technologia hybrydowa dotarła do… normalnych aut. To oznacza, ze jak chcesz posiadać samochód z ekologicznym charakterem, to nie musisz kupować modelu, który od razu to zdradza. Świetnym tego przykładem może być gama Toyoty, gdzie znajdziemy Aurisa Touring Sports skrywającego rozwiązania znane z Priusa. Karoseria Aktualna generacja japońskiego kombi ma już spore doświadczenie rynkowe. Jego sylwetka może nie przyspiesza bicia serca, ale nie wygląda gorzej, niż w chwili debiutu. Dzięki rezygnacji z futurystycznych kształtów i innych fajerwerków, proces starzenia został jakby wstrzymany. Co ciekawe, mamy do czynienia z nową wersją o nazwie Freestyle, którą wyróżniają szary, pastelowy lakier i czarne, plastikowe osłony biegnące wokół dolnych krawędzi karoserii. Prześwit pozostał jednak ten sam (podobnie jak napęd), dlatego można jasno stwierdzić, że bardziej chodziło o uatrakcyjnienie wizualne, aniżeli poprawę zdolności pojazdu poza asfaltem. I to się udało. Wnętrze Kokpit zaprojektowano z myślą o czytelności i dobrej ergonomii. Wszystkie wskazania są więc dobrze widoczne, a przyciski i pokrętła – rozmieszczone intuicyjnie. Materiały wykończeniowe należy uznać za całkiem niezłe. Zegary tworzą prędkościomierz oraz wskaźnik wykorzystywanej mocy. Pomiędzy nimi znalazł się klasyczny wyświetlacz komputera pokładowego. Z kolei na konsoli centralnej znajdziemy ekran dotykowy i panel klimatyzacji. Oba elementy nie należą do najnowocześniejszych, ale są banalnie proste w obsłudze, co ma spore znaczenie podczas jazdy. Na plusa zasługuje też dobrze leżąca w dłoniach kierownica z grubym wieńcem. Ciekawym elementem jest natomiast niewielki drążek zmiany biegów, który jest wygodny w użytkowaniu i fajnie się prezentuje. Fotele, choć wyglądają bardzo standardowo, spisują się podczas dłuższej jazdy. Nie ma też problemów z podparciem bocznym. Warto dodać, że ich zakres regulacji jest na tyle duży, iż nawet więksi kierowcy dobiorą właściwą pozycję. Z kolei na tylnej kanapie bez problemu zmieszczą się dwie osoby średniego wzrostu. Mimo zastosowania szklanego dachu z roletą, przestrzeni nad głowami nie brakuje. Pochwała należy się też za odpowiednie pochylenie oparcia i zaskakująco długie siedzisko. Zaletą zastosowania technologii hybrydowej w kompaktowym kombi jest… brak wyrzeczeń w dziedzinach praktyczności. Mamy bowiem miejsce zarówno na ukrycie wszystkich dodatkowych podzespołów, jak i zachowanie odpowiedniego bagażnika. Ten w Aurisie oferuje grubo ponad 500 litrów, które uzupełniają dość regularne kształty, szeroki otwór załadunkowy i nisko poprowadzony próg. Po złożeniu drugiego rzędu przestrzeń wzrasta do przeszło 1600 litrów. Technologia Zespół hybrydowy został oparty na 4-cylindrowym silniku o pojemności 1,8 litra, który generuje 99 KM (przy 5200 obr./min.) i 142 Nm. Uzupełnia go jednostka elektryczna rozwijająca 80 KM i 207 Nm. Wspólna praca obu konstrukcji pozwala na uzyskiwanie 136 KM. Wszystkie argumenty trafiają na oś przednią, dzięki uprzejmości bezstopniowej przekładni automatycznej (E-CVT). Taki konfig wywindował wagę auta do 1465 kg. Mimo tego, można liczyć na akceptowalne osiągi – sprint do setki trwa 11,2 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 180 km/h. Poziom zużycia paliwa uzależniają natomiast warunki w jakich ten samochód jest użytkowany. Są tacy, którzy bez problemu mieszczą się w 5 litrach. Ja jednak potrzebowałem ponad 7, ale większość testu odbyłem na drogach szybkiego ruchu i autostradach. Ma to związek z przekładnią, ale o niej za chwilę… W tym miejscu warto docenić także zawieszenie. Inżynierowie nie postawili bowiem na belkę skrętną z tyłu, tylko zastosowali układ wielowahaczowy, co nie jest takie oczywiste w segmencie C. Wrażenia z jazdy Pod względem prowadzenia, kombi Toyoty nie wyróżnia się niczym specjalnym. Nie prowokuje do szybkiej jazdy, ale też nie wykazuje się przesadną podsterownością czy niebezpiecznymi przechyłami nadwozia podczas nagłych zmian kierunku jazdy. Auto ma wręcz uspokajające usposobienie, dlatego można w nim odpocząć – szczególnie w mieście, gdzie w wielu przypadkach z rozpędzaniem poradzi sobie sam „elektryk”. Tłumienie nierówności stoi na bardzo przyzwoitym poziomie. To, co sprawdza się w miejskim zgiełku, niekoniecznie uprzyjemnia jazdę na „szybszych” odcinkach. I nie mam na myśli duetu silnikowego, tylko wspomnianą wyżej skrzynię bezstopniową. Wiecie, że nie lubię tych konstrukcji, ale producenci stopniowo starają się uzupełniać ich oprogramowania wirtualnymi biegami, co w pewnym stopniu eliminuje dyskomfort. Tu jednak mamy klasyczną przekładnię planetarną bez takiego dodatku, dlatego gwałtowne wciśnięcie pedału gazu (czyt. wyprzedzanie) oznacza utrzymywanie jednostajnych, wysokich wartości obrotowych. Warto więc podróżować spokojnie, bez prób „nadganiania” – wtedy nie ma tego problemu. Mimo sporych gabarytów, japońskie kombi radzi sobie z manewrowaniem nad wyraz dobrze. Ma to związek przede wszystkim z dobrym promieniem skrętu. Nie bez znaczenia są także duże przeszklenia oraz lusterka, które ułatwiają parkowanie – zarówno przodem, jak i tyłem. Jeśli jednak komuś to nie wystarczy, po wrzuceniu biegu wstecznego na 8-calowym ekranie pojawi się obraz z tylnej kamery. W takich warunkach naprawdę trudno uszkodzić lakier… Okiem przedsiębiorcy Za Aurisa Touring Sports w wersji Freestyle trzeba zapłacić przynajmniej 87 900 zł. Wtedy pod maską znajdziemy 132-konnego benzyniaka. Zwolennicy turbo mogą postawić na jednostkę o pojemności 1,2 litra, która oddaje do dyspozycji 116 KM i kosztuje 2000 zł więcej. Z kolei hybryda oznacza wydatek 101 100 zł. Co ciekawe, tyle samo kosztuje topowa wersja Selection, dlatego klient ma do wyboru dwa zróżnicowane warianty w tej samej cenie. Na samochody japońskiej marki decydują się zarówno klienci indywidualni, jak i flotowi. Potwierdzają to wyniki sprzedaży, w których Toyota zajmuje zawsze wysokie miejsca. Wpływa na to między innymi szeroka oferta finansowania. Nabywcy mogą postawić nie tylko na kredyt czy leasing, ale też najem długoterminowy, który stopniowo zyskuje na popularności. Warunki dostosowywane są indywidualnie, dlatego o szczegóły należy pytać we własnym zakresie. Podsumowanie Mimo doświadczenia rynkowego, japońskie kombi wciąż cieszy się popularnością. Ma to związek przede wszystkim ze sprawdzoną konstrukcją, która gwarantuje bezstresową eksploatację. Czy zatem hybryda jest już dobrą alternatywą dla diesla? Z pewnością tańszą w utrzymaniu i bardziej trwałą. Charakterystyka jazdy jest jednak nieco inna, dlatego trzeba wiedzieć, jak z niej korzystać, by rzeczywiście cieszyć się ekonomicznością. Wszystkie informacje o Toyocie Auris Touring Sports znajdziecie TUTAJ. Tekst i zdjęcia: Wojciech Krzemiński
Na salonie we Frankfurcie Toyota pokazała nieco ulepszonego Aurisa, a także jego edycję o nazwie Auris Touring Sports Auris Touring Sports Freestyle wyróżnia się dodatkami nadającymi Aurisowi bardziej "terenowego" charakteru. Tę...... wróć do artykułu »
En attendant la troisième génération, la Toyota Auris Touring Sports à motorisation essence-électrique s’offre une édition limitée Freestyle Premier break à double motorisation hybride essence-électrique du marché, la Toyota Auris Touring Sports s’offre une série spéciale baptisée Freestyle. Limitée à seulement 400 exemplaires, l’édition se dote d’un kit carrosserie « baroudeur » au tarif de 29 650 euros. L’heure est au crossover et la déclinaison Touring Sports de la berline compacte Toyota Auris n’échappe pas à cette tendance. En témoigne la dernière création du constructeur qui, pour la France, sera limitée à 400 exemplaires. Baptisée Freestyle, cette série spéciale prend des allures de Peugeot RXH qui a abandonné fin 2014 sa technologie HYbrid4 diesel-électrique mais n’a pas renoncé à son look de baroudeur. Arches de roues en plastique noir, jupes latérales et skis de protection avant et arrière façon aluminium, rails de toit, vitres arrière surteintées ou encore jantes alliage « turbine » 17 pouces spécifique : le break soigne sa présentation à défaut de voir sa garde au sol être rehaussée de quelques centimètres et de véritable capacité de remorquage (limitée à 345 kg). Basée sur la nouvelle finition Collection, cette série spéciale en reprend les principaux éléments et équipements. Dotation de série basée sur la gamme Collection Parmi la dotation de série, on retrouve notamment le pack Toyota Safety Sense (alerte de franchissement de ligne, gestion automatique des feux de route, lecture des panneaux de signalisation, système de sécurité pré-collision), le système Toyota Touch & Go 2 avec navigation sur écran couleur tactile HD de 7 pouces, les feux diurnes et les feux arrière à LED, l’ordinateur de bord avec écran couleur TFT 4,2 pouces ou encore l’accès main-libres. Uniquement disponible avec la motorisation hybride 1,8 l de 136 ch (142 Nm et 92 g de CO2), l’Auris TS Freestyle est facturée 29 650 euros (bonus/malus neutre) et bénéficie d’une poignée d’options parmi lesquelles le toit panoramique Skyview (600 euros) et les phares bi-LED (600 euros). De quoi faire patienter les clients qui ont découvert au salon de Genève la troisième génération et dont la commercialisation interviendra en fin d’année.
toyota auris touring sports freestyle